Przejdź do głównej treści
Darmowa dostawa od 300 złZamów do 12:00 — wysyłka jeszcze dziśRodzinna firma od 1979 rokuAutoryzowany dystrybutor Milwaukee

🔥 Dostawa: Zamów dziś do 12:00, dostawa jutro

Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty
Skip main navigation
End of main navigation

Drewno opałowe na sezon: cięcie, łupanie i sezonowanie krok po kroku

Cięcie na wymiar paleniska, łupanie i sezonowanie do wilgotności poniżej 20 procent, krok po kroku. W środku dobór siekiery (masa głowicy, trzonek drewniany czy fiberglass), zasady układania stosu, tabela czasów sezonowania dla gatunków oraz utrzymanie łańcucha i prowadnicy pilarki.

Fachowiec w kasku z osłoną twarzy tnie pilarką akumulatorową drewno opałowe na koźle, obok ułożony stos polan

Drewno opałowe przygotowuje się w trzech etapach: cięciu na wałki pod wymiar paleniska, łupaniu na polana i sezonowaniu w przewiewnym stosie. Suche drewno ma wilgotność poniżej 20 procent i dochodzi do niej po roku albo po dwóch, zależnie od gatunku. Mokre grzeje słabiej, kopci i zakleja szybę wkładu.

Wrzesień wygląda przy naszej ladzie w Kaliszu co roku tak samo. Ktoś zrzucił klientowi na podwórko przyczepę okrąglaków i teraz klient stoi przed nami z pytaniem, czy zdąży to wysuszyć na ten sezon. Odpowiedź rzadko zależy od pilarki. Zależy od tego, jak szybko drewno zostanie rozłupane i jak zostanie ułożone, bo woda wychodzi z polana bokiem, nie przez korę.

Narzędzia i materiały

Lista na jeden sezon przygotowania opału, bez sprzętu, który leży potem pięć lat w kącie.

  • Pilarka łańcuchowa z ostrym łańcuchem, akumulatorowa albo spalinowa.
  • Pilnik okrągły o średnicy dobranej do podziałki łańcucha oraz płaski do ograniczników głębokości.
  • Olej do smarowania prowadnicy i łańcucha, uzupełniany przy każdej wymianie akumulatora albo tankowaniu.
  • Kozioł do cięcia albo inne stabilne podparcie, które trzyma wałek nad ziemią.
  • Siekiera dobrana do grubości drewna, a przy grubych klocach klin i młot.
  • Pieniek do rąbania: szeroki, stabilny, ustawiony na twardym podłożu.
  • Podkład pod stos: palety, belki albo kantówki.
  • Środki ochrony: kask z osłoną twarzy i ochronnikami słuchu, rękawice, spodnie z wkładką antyprzecięciową, obuwie ochronne.
  • Wilgotnościomierz do drewna, żeby przed sezonem nie zgadywać.

Krok 1. Cięcie na wałki pod wymiar paleniska

Zmierz komorę paleniskową, zanim uruchomisz pilarkę. Od wymiaru wnętrza odejmij około 5 cm, żeby polano weszło bez wpychania i nie opierało się o szybę. Większość wkładów bierze wałki 25 albo 33 cm, kotły zasypowe częściej 50 cm. Jeden pomiar oszczędza wieczór dorzynania polan, które nie chcą się zmieścić.

Tnij na koźle, nie na ziemi. Łańcuch, który dotknie piasku, traci ostrość w jednym rzazie i wraca do pilnika. Wałek podeprzyj tak, żeby rzaz się rozwierał, a nie zaciskał na prowadnicy. Przy cięciu dokładnie w środku między dwiema podporami drewno zamyka szczelinę i blokuje piłę.

Pracuj dolną krawędzią prowadnicy. Łańcuch ciągnie wtedy pilarkę w stronę drewna, a sprzęt opiera się stabilnie na zderzaku zębatym. Górny sektor końcówki prowadnicy zostaw w spokoju, bo tam powstaje odbicie. Nikt nie przytrzymuje ciętego wałka ręką, a w strefie cięcia nie ma dzieci ani psa. Jeśli dopiero wybierasz sprzęt, typy pilarek rozbieramy osobno w tekście jak wybrać pilarkę.

Krok 2. Łupanie na polana

Łupanie idzie najłatwiej w dwóch momentach: zaraz po ścince, kiedy drewno jest jeszcze mokre, i przy mrozie, kiedy woda w porach pracuje przeciwko włóknom. Najgorzej łupie się materiał podsuszony kilka miesięcy, sprężysty i wciąż ciężki. Jeżeli okrąglaki leżą u Ciebie od tygodnia, zabierz się do nich teraz, a nie w listopadzie.

Pieniek ustaw tak, żeby jego górna powierzchnia sięgała mniej więcej kolan. Za niski zmusza do zginania pleców, za wysoki odbiera zamach. Stopy rozstaw na szerokość bioder, siekierę prowadź całym ciałem, a ręce dołóż dopiero na końcu ruchu. Chybione uderzenie ma trafić w pieniek, nigdy w przestrzeń przed stopami.

Stara opona nasunięta na pieniek trzyma szczapy razem i oszczędza schylania się po każdym rozłupanym kawałku. To najprostsza rzecz, jaka zmienia tempo tej pracy.

Sęk zatrzymuje siekierę zawsze. Kloc z sękiem łup od strony przeciwnej do zgrubienia albo obchodź sęk bokiem, a przy grubych, poskręcanych kawałkach nie walcz siekierą: wbij klin i dobij go młotem. Klina nie wbija się obuchem zwykłej siekiery, bo ten nie jest do tego hartowany i po kilku uderzeniach zaczyna się rozklepywać.

Rozłupane drewno schnie nieporównanie szybciej niż okrąglak. Kora działa jak płaszcz przeciwdeszczowy w obie strony: nie wpuszcza wody, ale też jej nie wypuszcza. Dopiero odsłonięte włókna otwierają polano na powietrze, dlatego łupanie realnie przyspiesza sezonowanie, a nie tylko doprowadza polana do poręcznego rozmiaru.

Siekiera do łupania czy siekiera do okrzesywania

To dwa różne narzędzia, choć w sklepie wiszą obok siebie na tym samym stojaku. Siekiera do łupania ma głowicę o rozwartym, klinowym profilu: nie tyle tnie, ile rozpycha włókna na boki, więc gruby klin działa na jej korzyść. Siekiera do okrzesywania ma ostrze cieńsze i węższe, bo pracuje w poprzek włókien, ścinając gałęzie przy pniu. Rozwarty klin w tej robocie odbija od gałęzi, a cienkie ostrze wbite w kloc do łupania zakleszcza się w drewnie i trzeba je wybijać.

Drugi wymiar wyboru to masa głowicy. Energia uderzenia bierze się z niej i z prędkości ostrza, nie z siły ramion.

Masa głowicyDo czegoJak pracuje
600-800 gOkrzesywanie gałęzi, rozpałka, cienkie szczapyPraca jedną ręką i dużo powtórzeń, mało męczy
1000 gPolana średniej grubości, dzielenie już rozłupanych kawałkówKompromis między celnością a energią uderzenia
1250-1500 gGrubsze szczapy z pełnego zamachuWchodzi za pierwszym razem, za to szybciej męczy
Klin i młotSęki, kloce poskręcane, drewno twardeSiekiera odbija, klin rozrywa drewno wzdłuż włókien

Długość trzonka ustawia proporcję między kontrolą a prędkością ostrza. Krótszy daje celność przy cienkich szczapach i pracy jedną ręką, dłuższy rozpędza głowicę i lepiej sprawdza się przy pełnym zamachu nad pieńkiem. Prosty sprawdzian: postaw siekierę głowicą na pieńku i chwyć trzonek u samego końca. Jeśli przy wyprostowanych plecach ostrze trafia w środek górnej powierzchni pieńka, długość jest Twoja.

Siekiera z trzonkiem drewnianym, głowica 1250 gDo łupaniaSiekiera z trzonkiem drewnianym, głowica 1250 gGłowica 1250 g rozpycha włókna zamiast w nich grzęznąć, więc grubsza szczapa pęka za pierwszym uderzeniem.Sprawdź w sklepie

Jeżeli w Twoim opale przeważają kloce grubsze niż udo dorosłego człowieka, siekiera przestaje być właściwym narzędziem, choćby ważyła dwa kilogramy. Wtedy pracuje się klinem i młotem albo łuparką, a siekiera zostaje do dzielenia rozłupanych już kawałków i do rozpałki.

Siekiera z trzonkiem drewnianym czy fiberglass

Trzonek drewniany, najczęściej jesionowy, tłumi drgania skuteczniej niż tworzywa i po latach pracy da się go wymienić, zamiast wyrzucać całe narzędzie. Ma dwie słabości. Pierwsza to wilgoć: drewno pracuje z porami roku, a siekiera trzymana zimą przy piecu wysycha tak, że głowica zaczyna chodzić na osadzeniu. Druga to chybione uderzenie, które ląduje trzonkiem na krawędzi kloca. Jesion pęka wtedy tuż pod głowicą i po narzędziu.

Trzonek z włókna szklanego nie chłonie wody i nie usycha, więc siekiera przetrzyma sezon w nieogrzewanej szopie bez zmiany osadzenia. Gumowa okładzina trzyma w mokrej rękawicy, a chybiony cios znosi lepiej niż drewno. W zamian drgania idą w rękę mocniej, a trzonka zwykle się nie wymienia, bo głowica siedzi w nim na fabrycznym zalewie.

Wybór sprowadza się do tego, gdzie siekiera będzie leżeć przez jedenaście miesięcy w roku. Sprzęt zimujący w szopie albo w garażu bez ogrzewania, używany kilka weekendów w sezonie: fiberglass. Narzędzie, o które ktoś dba, oliwi trzonek i pilnuje klina: drewno, bo pracuje się nim po prostu przyjemniej. Obie wersje stoją u nas w kategorii siekiery.

Siekiera uniwersalna, trzonek fiberglass, 1000 gTrzonek fiberglassSiekiera uniwersalna, trzonek fiberglass, 1000 gTrzonek z włókna szklanego nie usycha przez zimę w nieogrzewanej szopie, a głowica 1000 g wystarcza do większości polan.Sprawdź w sklepie

Krok 3. Układanie stosu

Podkład jest ważniejszy od zadaszenia. Drewno położone wprost na trawie ciągnie wilgoć od spodu przez całą jesień, a dolna warstwa gnije, zamiast schnąć. Wystarczą dwie palety, kilka belek albo kantówek, żeby oderwać stos od gruntu na kilkanaście centymetrów.

Układaj wąsko. Jeden rząd na szerokość polana schnie szybciej niż zwarty blok na dwa metry głębokości, bo powietrze przechodzi przez niego na wylot. Jeżeli rzędów musi być więcej, zostaw między nimi prześwit szerokości dłoni. Ten sam odstęp należy się ścianie budynku: stos oparty wprost o elewację nie ma przewiewu od tyłu i wprowadza wilgoć w tynk.

Krótszy bok stosu ustaw na przeważający wiatr, u nas w Wielkopolsce zachodni, a długi bok wystaw na południe. W stosie bez dachu polana układa się korą do góry, żeby deszcz spływał po nich jak po dachówce.

Zadaszenie kryje wyłącznie górę. Blacha, papa albo płyta z lekkim spadkiem i wysunięciem poza obrys stosu wystarczą. Boki zostają otwarte. Plandeka zaciągnięta na całość zamyka parującą wodę w środku i po kilku tygodniach drewno pod nią sinieje i pachnie stęchlizną. To najczęstszy błąd na zdjęciach, które przysyłają nam klienci z pytaniem, dlaczego opał nie schnie.

Krok 4. Kontrola wilgotności drewna

Świeżo ścięte drewno ma mniej więcej połowę masy w wodzie. Cel to poniżej 20 procent i nie jest to liczba wymyślona przez producentów kominków. Norma PN-EN ISO 17225-5, która opisuje drewno kawałkowe, przypisuje najwyższej klasie jakości A1 wilgotność do 20 procent. Dla Kalisza obowiązuje uchwała antysmogowa nr XXXIX/943/17 Sejmiku Województwa Wielkopolskiego z 18 grudnia 2017 roku, która od 1 maja 2018 roku zakazuje spalania biomasy o wilgotności powyżej 20 procent. Sejmik przyjął tego dnia trzy odrębne uchwały, osobno dla Kalisza, osobno dla Poznania i osobno dla reszty województwa, więc poza miastem obowiązuje uchwała nr XXXIX/941/17 z tym samym progiem.

Pomiar robi się na świeżym przełamie, nie na powierzchni polana. Rozłup jedno polano ze środka stosu, wbij bolce wilgotnościomierza w poprzek włókien w świeżo odsłonięte drewno i powtórz to na dwóch albo trzech polanach z różnych miejsc. Powierzchnia potrafi pokazać 14 procent, kiedy w środku siedzi 30.

Czasy w tabeli dotyczą drewna rozłupanego i ułożonego zgodnie z krokiem trzecim. Okrąglak w hałdzie rzuconej pod płot nie zmieści się w tych widełkach nawet po dwóch sezonach.

GatunekTypowy czas sezonowaniaNa co uważać
Sosna, świerkOkoło 12 miesięcyŻywica kopci i osadza się w kominie, drewno wypala się szybko
Brzoza, olcha12-18 miesięcyBrzoza w korze zaparzy się i zapleśnieje, jeśli nie zostanie rozłupana
Jesion, buk18-24 miesiąceBuk chłonie wilgoć z powrotem, więc nie może stać na deszczu bez dachu
Grab, dąb24 miesiące i więcejDąb schnie najwolniej, a spalony za wcześnie zostawia najwięcej sadzy

Suche drewno poznaje się też bez przyrządu: ciemnieje na czołach, pęka promieniście, jest wyraźnie lżejsze, a dwa polana uderzone o siebie dają dźwięk twardy, nie głuchy. To wskazówki, nie dowód. Przed pierwszym paleniem lepiej zmierzyć, zwłaszcza jeśli opał kupiłeś jako sezonowany od kogoś, kto tego nie mierzył.

Krok 5. Przenoszenie opału do domu

Do domu wnosi się zapas na dwa albo trzy dni palenia i nic ponadto. Drewno leżące w cieple oddaje ostatnie procenty wilgoci, to prawda, tylko że przy okazji budzą się owady, które przezimowały w korze i szczelinach. Jedno polano nie zaatakuje więźby, natomiast pająki i pluskwiaki wyjdą z niego w salonie na pewno.

Kosz albo skrzynia z prześwitem pod spodem jest lepsza niż stos wprost na posadzce, zwłaszcza na betonie w garażu, który sam bywa zimny i wilgotny. Piwnica bez wentylacji to najgorsze miejsce na opał: drewno chłonie wilgoć z powietrza i po kilku tygodniach wraca do stanu sprzed sezonowania.

Kiedy opał jest gotowy, zostaje sprawdzenie odbiorcy tego ciepła. Kolejność czynności przed pierwszym rozpaleniem rozpisaliśmy w tekście o przeglądzie kominka przed sezonem grzewczym, a szczeliny wokół drzwiczek i szyby domyka się uszczelniaczem kominkowym dobranym do temperatury paleniska.

Utrzymanie pilarki: ostry łańcuch i czysta prowadnica

Tępy łańcuch poznaje się po trocinach. Ostry wyrzuca wióry wielkości paznokcia, tępy sypie pyłem i wymaga docisku, a pilarka zaczyna ściągać w bok, bo zęby po jednej stronie tną więcej niż po drugiej. Wtedy trzeba przerwać pracę, a nie kończyć stos.

Ostrzy się pilnikiem okrągłym o średnicy dobranej do podziałki łańcucha, a właściwą podaje producent łańcucha albo instrukcja pilarki. U nas najczęściej schodzą pilniki 4,0 i 4,5 mm. Zasada jest jedna: ten sam kąt i ta sama liczba pociągnięć na każdym zębie, inaczej łańcuch zacznie ciąć łukiem. Co kilka ostrzeń sprawdza się płaskim pilnikiem ograniczniki głębokości, bo zęby maleją, ograniczniki zostają i w pewnym momencie ząb przestaje sięgać drewna.

Pilnik okrągły do pił łańcuchowych, 4,5x200 mmOstrzeniePilnik okrągły do pił łańcuchowych, 4,5x200 mmPilnik okrągły 4,5 mm przywraca ostrość zębom na miejscu, zanim łańcuch zacznie sypać pyłem i ściągać w bok.Sprawdź w sklepie

Prowadnica do piły Milwaukee wymaga mniej uwagi niż łańcuch, ale nie zerowej. Po dniu cięcia wyczyść rowek prowadnicy ze zbitych trocin, przetkaj otwór olejowy i sprawdź, czy pilarka w ogóle podaje olej: uruchom ją nad jasną deską i zobacz, czy z końcówki leci smuga. Prowadnicę odwraca się co jakiś czas na drugą stronę, żeby zużywała się równomiernie, a napięcie łańcucha ustawia się na zimnym łańcuchu, bo rozgrzany jest dłuższy.

Zapasowy łańcuch do piły Milwaukee M18 oszczędza wieczór z pilnikiem po wjechaniu w piasek. Dobiera się go do konkretnego modelu, nie do serii: na naszej półce osobne pozycje mają M18 FCHSC, M18 FOPH-CSA oraz M18 FTHCHS30 i FTPS30. Podziałka, grubość ogniwa prowadzącego i liczba ogniw muszą się zgadzać, dlatego przy zamówieniu podaj symbol pilarki z tabliczki, bo sama informacja o systemie M18 nie wystarczy.

Zbiornik oleju napełnia się przy każdej wymianie akumulatora. Pilarka, która przestała smarować, potrafi zniszczyć nową prowadnicę w kilkanaście minut cięcia, a objaw jest widoczny gołym okiem: przypalona, przebarwiona krawędź rowka i łańcuch, który dymi przy pracy.

Bezpieczeństwo pracy z pilarką

Przy opale wypadek zdarza się zwykle na końcu pracy: ostatni wałek, bez kasku, bo przecież tylko na chwilę. Dlatego przy doradzaniu nie schodzimy poniżej tego minimum.

  • Kask leśny łączy trzy funkcje w jednym elemencie: skorupę wg EN 397, siatkową osłonę twarzy wg EN 1731 i ochronniki słuchu wg EN 352-3. Siatka nie zaparowuje przy wysiłku, dlatego w tej pracy wygrywa z szybą.
  • Spodnie z wkładką antyprzecięciową ocenia norma EN ISO 11393-2. Przypisuje klasom od 0 do 3 prędkości łańcucha 16, 20, 24 i 28 m/s, a klasę dobiera się do prędkości łańcucha używanej pilarki, nie do własnego przekonania o ostrożności.
  • Hamulec łańcucha sprawdzaj przed pracą i włączaj za każdym razem, gdy przechodzisz z miejsca na miejsce. Kilka kroków z pracującym łańcuchem to rutyna, która kończy się szpitalem.
  • Odbicie powstaje w górnym sektorze końcówki prowadnicy. Nie tnij końcówką, lewą rękę trzymaj wyprostowaną w łokciu, a kciuk zamknij pod uchwytem, nie kładź go na wierzchu.
  • Stopy poza linią cięcia i poza płaszczyzną prowadnicy. Nie tnij powyżej barków ani stojąc na drabinie, choćby chodziło o jedną gałąź.
  • Przy grubym drewnie nie pracuj sam, a telefon trzymaj w kieszeni spodni, nie w kurtce wiszącej na płocie.
  • Rób przerwy. Zmęczenie odbiera precyzję wcześniej, niż się je poczuje.
  • Ostry łańcuch jest bezpieczniejszy od tępego, bo nie wymaga docisku, a to docisk sprawia, że piła ucieka w bok.

Jeżeli nie masz kompletu ochron, zacznij od kasku z osłoną twarzy i od spodni z wkładką. Te dwie rzeczy decydują o tym, czym kończy się jeden nieuważny ruch.

Częste błędy

  • Cięcie tępym łańcuchem albo na ziemi. Jedno napędza drugie.
  • Stos postawiony wprost na gruncie, bez podkładu.
  • Plandeka zaciągnięta na boki stosu, która zamyka wodę w środku.
  • Palenie po jednym lecie bez pomiaru, zwłaszcza dębem.
  • Magazynowanie opału w wilgotnej piwnicy zamiast w przewiewnym miejscu na zewnątrz.
  • Łupanie na miękkim gruncie zamiast na pieńku: chybione uderzenie kończy się ostrzem w kamieniu.
  • Wbijanie klina obuchem zwykłej siekiery.
  • Kupowanie najcięższej siekiery w sklepie, choć drewno rozłupie głowica 1000 g.

Na wrześniową robotę przy opale

Co dalej

Zacznij od dwóch pomiarów: wnętrza paleniska i wilgotności tego, co już leży w stosie. Dopiero potem dobieraj narzędzia, bo grubość drewna i długość wałka przesądzają o masie głowicy siekiery i o tym, czy pilarka akumulatorowa wystarczy. Siekiery do drewna i pilarki łańcuchowe znajdziesz w naszych kategoriach, a przy wyborze łańcucha albo prowadnicy podaj symbol pilarki, to dobierzemy pozycję do modelu. Narzędzia do drewna sprzedajemy w Kaliszu od 1979 roku i te pytania słyszymy co wrzesień, więc dzwoń albo pisz, zanim kupisz cokolwiek na oko.

Najczęściej zadawane pytania

Jaka wilgotność drewna opałowego jest prawidłowa?

Poniżej 20 procent. Norma PN-EN ISO 17225-5 dla drewna kawałkowego przypisuje najwyższej klasie jakości A1 wilgotność do 20 procent, a uchwały antysmogowe dla Wielkopolski, w tym uchwała nr XXXIX/943/17 dla Kalisza, zakazują spalania biomasy powyżej tej wartości. Świeżo ścięte drewno ma mniej więcej połowę masy w wodzie, więc różnica między nim a opałem gotowym do palenia jest ogromna. Wilgotność mierzy się na świeżym przełamie polana, nie na jego powierzchni.

Ile sezonuje się drewno opałowe?

Drewno rozłupane i ułożone w przewiewnym stosie z zadaszoną górą: sosna i świerk około roku, brzoza i olcha od roku do półtora, jesion i buk od półtora roku do dwóch, grab i dąb dwa lata i więcej. Okrąglak w nieprzewiewnej hałdzie nie zmieści się w tych widełkach nawet po dwóch sezonach, bo kora nie wypuszcza wody na zewnątrz.

Jaka siekiera do łupania drewna będzie odpowiednia?

Taka, która ma rozwartą, klinową głowicę i masę dobraną do grubości drewna. Do polan średniej grubości wystarcza głowica 1000 g, do grubszych szczap z pełnego zamachu lepiej pracuje 1250-1500 g, a na sęki i poskręcane kloce zamiast cięższej siekiery bierze się klin i młot. Siekiera do okrzesywania to inne narzędzie: ma cieńsze, węższe ostrze i przy łupaniu zakleszcza się w drewnie.

Czy pilarka akumulatorowa poradzi sobie z drewnem opałowym?

Przy przygotowaniu opału na dom tak, o ile średnice mieszczą się w długości prowadnicy, a praca jest przerywana. Akumulatorowi służy rytm pracy z przerwami: tniesz, odkładasz, łupiesz, a w tym czasie napęd stygnie. Przy całodziennym cięciu grubych kloców i przy pracy w lesie przewagę ma pilarka spalinowa, głównie dlatego, że nie trzeba wozić ze sobą zapasu naładowanych akumulatorów. Największy wpływ na wydajność ma i tak ostrość łańcucha, nie napięcie systemu.

Jak układać stos drewna, żeby szybciej wysychało?

Na podkładzie z palet albo belek, który odrywa drewno od gruntu na kilkanaście centymetrów. Wąsko, najlepiej w jednym rzędzie na szerokość polana, z prześwitem szerokości dłoni między rzędami i przy ścianie. Zadaszona ma być wyłącznie góra, boki zostają otwarte na wiatr. Krótszy bok stosu ustawia się na przeważający wiatr, długi wystawia na południe, a w stosie bez dachu polana układa się korą do góry.

Jakie środki ochrony są potrzebne przy pracy pilarką?

Kask z siatkową osłoną twarzy i ochronnikami słuchu (skorupa wg EN 397, osłona wg EN 1731, ochronniki wg EN 352-3), spodnie z wkładką antyprzecięciową w klasie dobranej wg EN ISO 11393-2 do prędkości łańcucha pilarki, rękawice oraz obuwie ochronne. Do tego dochodzi sprawny hamulec łańcucha, sprawdzany przed każdą pracą i włączany przy przechodzeniu z miejsca na miejsce.

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz
Zadzwoń: 62 764-56-74